lublin.repertuary.pl
Film

V for Vendetta


Reżyseria: James Mcteigue

Repertuar filmu "V for Vendetta" w Lublinie

Brak repertuaru dla filmu "V for Vendetta" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu V for Vendetta
Tytuł oryginalny: V for Vendetta
Czas trwania: 132 min.
Produkcja: USA / Niemcy , 2005
Premiera: 7 kwietnia 2006
Dystrybutor filmu: Warner

Reżyseria: James Mcteigue
Obsada: Natalie Portman, Hugo Weaving, Stephen Rea, John Hurt

Film V jak Vendetta, osadzony w futurystycznej scenerii totalitarnej Wielkiej Brytanii, opowiada historię młodej kobiety, Evey, przedstawicielki klasy robotniczej, którą od śmierci ratuje człowiek w masce, zwany „V.” V to mężczyzna o złożonej osobowości, pełen życia, czuły, wrażliwy na słowo pisane, intelektualista oddany sprawie wyzwolenia swych rodaków od terroru wymuszającego na nich posłuszeństwo. Jest w nim także gorycz, pragnienie zemsty, samotność i gotowość do przemocy, poszukiwanie osobistej vendetty.


Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1715 razy. | Oceń film

Wasze opinie

Hala 15. maja 2006, 19:59

jakie propagowanie homoseksualizmu?
jakie propagowanie homoseksualizmu? nie było niczego za dużo. dobry film ale nie dla imbecyli. co widzą w tym tylko faceta w pelerynce i wątek homoseksualizmu. grrrrrr taka bajka. ale daje do myślenia. a postać V wybitna!!!!!!!!!

Jajo 15. maja 2006, 18:20

Pomysł klasyczny - to plus. Minus propagowanie homoseksualizmu.
Film pokazuje kogoś dążącego do ideału. Jego bezwzględność, upór, a przede wszystkim świadomość tego, że "blokując się" na swojej wizji sprawiedliwości i zemsty sam pogwałca zasady moralne - stąd nie ma miejsca dla niego w nowym świecie o który walczy. Tylko po co tyle ględzić o homoseksualistach? Nie wmawiajmy sobie że są prześladowani - to bzdura. teraz coraz ciężej być hetero...

kukuła 14. maja 2006, 18:43

pedalska propaganda
takie stężenia lewackiej propagandy nie ma nawet w "czerwonej książeczce". dramat, myślałem że zwymiotuje. gdyby chociaż sam film był dobry, ale jest bardzo cieniutki. jeśli myślicie że reżyseria braci wachowskich oznacza dobra akcję, to lepiej przygotujcie się na dwie godziny smętów.

ihs 10. maja 2006, 19:44

Naprawdę OK
Ludzie którym się nie podobał nie załapali zupełnie konwencji, nie znają zapewne kultowego komiksu, a film naprawdę sprawnie go opowiadał. Jeżeli komuś się kojarzy z zorro, jest mi za niego przykro. Zarzuty mam, pewne spłycenie orginalnej fabuły, zbyt jednoznaczny V...ale realizacje naprawdę dobra. No i kultowe: "Remember, remember, the fifth of november, the gunpowder treason and plot..." Monologi V są niesamowite, ale też trzeba naprawdę nieźle znać angielski (i to taki z XVII wieku) żeby je zrozumieć.

Tomek 10. maja 2006, 0:14

SUPER
Film o IDEALIZMIE I WOLNOSCI, SUPER

sylwia 9. maja 2006, 21:50

ten film... wiele można mu zarzucić... naiwność, hollywoodzkie chwyty
takie jak wplecenie jednak wątka miłosnego
to bajka o systemie totalitarnym, ci którzy nie znają historii zbyt dobrze, których ona zbytnio nie obeszła może nudzić ten film, ale ja popatrzyłam na niego w ten sposób, skojarzył mi się z kopalnią wójek, protestami studentów w 68 i strajkami w PL, paleniem książek w Rzeszy, Oświęcimiem... może dlatego iż parę dni przed pójściem do kina byłam w Majdanku byłym obozie koncentracyjnym pod Lublinem, może dlatego pojawiły się łzy w moich oczach
fabuła może przewidywalna, choć nie do końca
ale to nie prawda w każdym filmie są sceny po których można się czegoś spodziewać tu też, jedni spodziewają się bardziej inni mniej
ja zobaczyłam w nim bajkę, ideę i... chyba o to chodziło
tak samo jak matrix to film o pewnym zniewoleniu i walce o odzyskanie wolności, po wyjściu z kina zaczęłam się zastanawiać czy Wachowscy żyli kiedyś w PL, w okresie PRL, skąd w ich filmach to wszystko... ale chyba po prostu każdy widzi, kojarzy po własnych doświadczeniach, wiedzy itd.
dla mnie to... nie znajduję odpowiedniego słowa, ważny chyba to najbardziej oddający moje wrażenia przymiotnik innych słów w tej chwili nie potrafię dopasować

L2ry 3. maja 2006, 22:42

Idealny
Jeden z filmow, ktory trzeba zrozumiec. Wiekszosc osob pisze ze jest kiepski. To dlatego ze nie widza w nim nic wiecej niz goscia z pelerynka. Poza tym sa tez ujecia, ktore maja wyjsc tandetnie bo to jest na podsawie komiksu...

Plucjusz 3. maja 2006, 9:54

Kupa straszna
Wielkie rozczarowanie - film naiwny, przegadany, na sali w kinie publika co rusz zerka na zegarek.

Korben 2. maja 2006, 20:02

Mi sie podobal
Coz mozna powiedziec o tym filmie? Jest fajny ogolnie :) Nie jest przesycony mlockami, nie nudzi sie, jest ogolnie ok. Caly czas mialem wrazenie ze zaraz pojawia sie matrixowe motywy, ale nie bylo (na szczescie :) ). A czy jest przewidywalny? No pewnie dla tych ktorzy kochaja dobre zakonczenia i dla nich inne nie istnieje. Ja szczerze powiedziawszy przez polowe filmu spodziewalem sie ze to wszystko nie wypali i bedzie tylko idea, nie bedzie czynu.

A tak poza tym to mialem wogule dziwne odczucia co do tego filmu... Jak go ogladalem i widzialem obraz tego jak wyglada wielka brytania to kojazyla mi sie... Polska, nasza Polska, tylko za kilka lat pod zadami pisu i innych tego typu kretynow. Przeciez do czasu jak doszli do wladzy osobnicy ktorzy skrzetnie ukrywaja ze sa faszystami zaczyna byc bardzo podobnie...

Plucjusz 2. maja 2006, 10:06

Żenada
Film żenujący, nudnawy, poziom intelektualny drugiej grupy przedszkola.

Darkreaper 25. kwietnia 2006, 1:42

Ohh Natalie
Oni tam golą głowę mojej kochanej Natalie !! Nieeee !! Nie mogłem na to patrzyć, ale nie licząc tej nazbyt makabrycznej (do tej pory mam koszmary) sceny film super !

Blania 23. kwietnia 2006, 14:44

dzis ide trzeci raz.. ^^"
Film jest naprawde bardzo dobry ale trzeba go poczuc. wszystkie te " niedomowienia" bardzo dobze pasuja do calego nastroju...
ale i tak najwazniejsza jest idea zawarta w filmie . nawet jesli nie jest on według niektorych dobry.
gra aktorska jest cudna.. wrecz orgazmiczne jet kazde zdanie ktore wypowiada Hugo.. ale i Prtman nie zostaje gdzies w tyle.
coz moze i piszę haotycznie ale na film trzeb apojsc koniecznie i samemu sie przekonac.. czy naprawde zasługuje na te niektore negatywne opinie.

pupsIK 22. kwietnia 2006, 14:13

złe wrażenia
film okazał się być bardzo tandetny, pomysł który można było w cudowny sposób rozwinąć, nieciekawe wykonanie i fabuła, zbyt fantastyczny wątek V, wiele niedociągnięć i nedopowiedzeń; w kinie ciągle zerkałam na zegarek, bo czas niesamowicie się dłużył, nikomu nie polecam

ciao 21. kwietnia 2006, 14:22

Ludzie zero ambicji film niby mial dobry zamysl potem porazka
to tak ja zorro tylko to jest nieporozumieniem odradzam

antiq 19. kwietnia 2006, 16:31

Bardzo dobry!!!
Jestem jak najbardziej miło zaskoczony! Poza uwielbianą przeze mnie Natalie i mrocznym klimatem spodziewałem się kopanki w stylu Matrixa, a tu proszę, całkiem poważny temat i realizacja. Oczywiście, ciągle to ekranizacja komiksu, ale dająca do myślenia, zwłaszcza w dobie bratania się Leppera z kaczorami.

the smoker 18. kwietnia 2006, 11:08

Ujdzie
film jak film...recenzje mial swietne ale mowiac szczerze troche sie zawiodlam...zwlaszcza zakonczenei bylo dosc dobijajace bo bylo w 100% przewidywalne, poza tym to z tego rodzaju filmow zdecydowanie duzo lepsze bylo equilibrium,przynajmniej to bylo cos nowego

5 th November 13. kwietnia 2006, 12:22

Warto było - jeden z filmów które powinno się obejrzeć
Muszę zgodzić się z przedmówcami.Film ciekawy, taki troszkę romantyczno-komiksowy dzięki V . Mnie tylko zraziła taka prostota Kanclerza,za słabo rozwinięta postać i ujęcia z nim coś jakby z Akademii Pana Kleksa i te sztandary i okrzyki United... no ja wiem,że to tak "niby" miało być-taki klimat flimu trochę ale przesadzili z tym.I powiem jeszcze jedno, gdyby dopracowali właśnie kilka takich szczególików film byłby ... świetny?No to teraz plusy: bardzo ładnie zrobiona scena w kanale, gdy V rozprawia się z Kanclerzem i jego prawą ręką,naprawdę pięknie było patrzeć,na te niby delikatne,ale jakże fajne efekty:) No i najważniejsze,Natalie Portman potwierdza,że każdy film z jej udziałem to jest DOBRY film.Naprawdę na to co mogła wydobyć w tym filmie z siebie, wydobyła 110%.Do tego szaleńczo podoba mi się jej głos i sposób jaki mówi(to podchodzi pod fetyszyzm),tygrysek napisał(a) o pięknej mowie V owszem była,ale Natalie genialnie mówi po angielsku.Na koniec : Nota 8 bo widzę na liście(Wasze hity) gorsze filmy niż "V" , ale w moim odczuciu 7 w porywach do 7.5. POLECAM.

tygrysek 10. kwietnia 2006, 16:15

pozytywnie zaskoczona... :)
Osobiście - pozytywnie byłam zaskoczona tym filmem. Było trochę strachu i trochę śmiechu. Taki ot, przyjemny, lekki filmik i na dodatek nie głupi :) Co mnie poraziło (to takie małe "zboczenie zawodowe" - studiuję angielski ;)) - to idealna wymowa i piękny akcent aktora odgrywającego główną rolę. Po prostu nie mogę wyjść z podziwu! :)
POLECAM :)

zniesmaczony 10. kwietnia 2006, 13:37

Nie przemawia do mnie..
Tak naprawdę nie polecam filmu..
Jak dla mnie nie przemawiaja do mnie filmy z przesłaniem... Niby ok ale jednak nie podobał mi sie duuuzo dialogów.. smieszny bohater. Parom nie polecam którzy planuja miły wieczór w kinie :P

MiG 10. kwietnia 2006, 1:15

Prawie dobrze
No właśnie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie zakończenie. [...] Chyba zacznę wychodzić z kina na 5 minut przed końcem...

Poza tym naprawdę super. Wiele smaczków, przydaje się dobra znajomość angielskiego - większość niuansów językowych nieprzetłumaczona jak należy, albo nieprzetłumaczalna.

Dodaj nowy komentarz V for Vendetta

Twoja opinia o filmie: